26 sierpnia 2014

My Project Life® process for Gossamer Blue - freebies!

Hellou! Witajcie z powrotem. Ojj trudno mi się zebrać w całość po wakacjach ale staram się. Dzisiaj będzie dosyć techniczny post dla wszystkich ciekawych tego jak ogarniam swoje zdjęcia do PLowego albumu w ramach tutorialu jaki stworzyłam dla Gossamer Blue. Jeśli dopiero startujecie w tematach kieszonkowego scrapbookingu czeka was znalezienie własnej drogi w wielu kwestiach. Przyznam, że trochę mi zajęło znalezienie mojej ścieżki przygotowywania zdjęć do rozkładówek. Kiedyś rozrysowywałam sobie wszystko na papierze, teraz całość ogarniam na komputerze. W wypracowaniu własnej rutyny zawsze pomagało mi podglądanie innych twórców, dlatego mam nadzieję, że pokazanie wam mojego procesu pomoże i Wam :) Wpadnijcie też na bloga GB po freebies jakie przygotowałam do tego tutorialu - ramki które sama używam już od wielu miesięcy.

Ah no i co ważne. Ten tutorial wymaga trochę umiejętności w obsłudze programów graficznych, znajomości własnego komputera i zarządzania plikami. Dodam tylko, że ja pracuję na MacOS, ale wiele z tych rzeczy na pewno jest podobna na Windowsie.


Hello! I'm back after my holidays :) It's kinda' hard to catch up withe the routine but I'm trying. Today I have a rather technical post for you. I would like to take you through my photo process for Project Life®/Life Pages. It took me some time to find a routine that works for me and I found it very helpful to watch other scrapbookers’ process. So maybe mine will help you too in finding your own way. For this tutorial I’m also giving you the frame files I’m using for my pictures. 

First things first, I’m working in MacOS system, but I’m guessing many things will be similar on Windows. For this tutorial some basic computer knowledge is necessary …ie. how to use Photoshop. OK so lets start

Moim pierwszym krokiem jest ściągnięcie wszelkich zdjęć na komputer. Na co dzień używam Adobe Lightroom do zdjęć z aparatu (dodam, że ten program sam kataloguje zdjęcia i nie muszę się przejmować tym "co, gdzie, kiedy") oraz iPhoto do zdjęć z telefonu. Kiedy już wszystkie zdjęcia są na komputerze tworzę na pulpicie odpowiednie foldery dla każdego tygodnia jaki chcę wydrukować i eksportuję do nich pliki w jakości i rozmiarze gotowej do druku (rozdzielczość 300dpi i 16cm szerokości - w razie potrzeby później je zmniejszę).

First thing I do is import pictures on my computer. In my routine I’m using Adobe Lightroom for photos from my camera and iPhoto for iPhone pics. For me both these programs are great to catalogue pictures. When the pictures are on my computer I create weekly folders on my desktop and export .jpg different pictures to corresponding folders. From iPhoto I just simply select the pictures I want to use and drag them to the right folder. When it comes to Lightroom I export all of the pictures 6 inch wide 300dpi – this is important, the high dpi and proper size assure good quality printing.

Zawsze eksportuję więcej zdjęć niż później używam. Gdy otworzę folder, zaczynam przestawiać pliki i podejmuję decyzję jakie zdjęcia znajdą się w albumie. Ustawiam je też powierzchownie w kolejności w jakiej wsadziłabym je w koszulki.

I always export a few more more pictures than I intend to use. At this point I will select only those that will find their way to the album. I enlarge the folder and start rearranging pictures loosely, choosing those I want. You can see that I’m putting them in order that I want to have them on the spread.

Kiedy już wybiorę zdjęcia przychodzi czas na przygotowanie ich do druku. Moim pierwszym krokiem jest dodanie białych ramek do odpowiednich zdjęć (czyt. wyżej by znaleźć link do freebiesów). Otwieram pliki z ramkami w Photoshopie i przeciągam na nie zdjęcia, które automatycznie dopasowują się do wielkości ramki. Trzeba pamiętać aby warstwa z ramka była zawsze na górze.

When I’m satisfied with the choice it’s time to make the photos ready for print. First I will add the white frames. I’m opening the frames’ Photoshop files and place pictures below the layer with the frame. Usually I place many photos each on different layer.

Teraz można by każde zdjęcie zapisać jako osobny plik z ramką ale ja tego nie robię. W zamian spłaszczam warstwę zdjęcia i ramki i przeciągam ją i upuszczam do docelowego pliku w rozmiarze karty A4 którą wydrukuje moja drukarka. Proces ten powtarzam dla każdego zdjęcia aż do wypełnienia kartki - tak jak na powyższym obrazku. Tak przygotowany plik wysyłam do mojej drukarki, która po kilku sporach i niepołykaniu papieru finalnie wypluwa gotowe zdjęcia, gotowe do pocięcia :)

To by było na tyle :) Wiem, że ten tutorial jest dosyć techniczny. Jeśli macie jakieś pytania, nie do końca rozumiecie jakiś punkt procesu to piszcie śmiało, postaram się Wam pomóc.

At this point you can save each photo with a frame, but I don’t do this. Instead I flatten all layers and drag&drop the framed photos onto the file that I’ll print – Letter/ A4 sized paper. I repeat this for every picture and arrange them on the paper. When I’m ready it’s time to print. I’m using ink brother printer with a proper photo paper. For a small Life Pages pictures I think photo printers are really ok.

That’ll be all :) I know this tutorial needs a little technical knowledge, so if you feel confused at any time please ask me questions I’ll try to help more :)

20 sierpnia 2014

BCN travel journal for Art Workshop

Jaki jest wasz sposób na kolekcjonowanie wspomnień z wakacji? Zdjęcia, pocztówki, ulotki, piasek w buteleczce? Dla mnie do powyższych dołącza jeszcze travel journal. Pisałam już o nich kiedyś tutaj. Dużo już czasu minęło o prowadzenia ostatniego - te kilka podróży jakie odbyliśmy, były bardzo intensywne i na kilka dni tylko - trudno było tam upchnąć jeszcze journalling i przesiadywanie aż łaskawie skończę coś szkicować. Teraz jednak zapowiedział się inny wyjazd, tydzień w Barcelonie. Swoją drogą, właśnie dziś z niego wracam i mam nadzieję (pisząc tego posta z wyprzedzeniem), że mój nowy journal zapełniony jest po brzegi. Journal powstał głównie przy użyciu papierów scrapbookingowych od Art Workshop i papieru akwarelowego. Mało w nim dodatków, żeby całość była bardzo płaska - i tak "utyje" w podróży :P


What is your way to collect holiday memories? Photos, postcards, memorabilia, sand in a small glass bottle? To the above I'm adding a travel journal. I wrote about them a long time ago in here.  It's long since I made any. The few bigger travels we had - were so jam packed, intensive but short that adding a travel journal there would be really hard… This time we're having a real vacation - there will be time for everything during one week in Barcelona (at least I hope so!). BTW I'm just coming back from it and I wish (I'm obviously writing this post earlier) that now this empty journal is full of little drawings and notes. I made it mainly with scrapbook paper from Art Workshop and watercolours one. I added very few embellishments, as it will become "fat" during our holidays.














15 sierpnia 2014

let's have a picnic - LO

Te wakacje służą mi scrapowaniu :) Stanowczo pomagają w tym mapki ze ScrapMap. Tak było i teraz - praca ta postała do najnowszej mapki którą znajdziecie u nas na blogu :) Jestem bardzo zadowolona z tego LOsa - dawno nie pracowała, z kontrastującymi kolorami, a gdy dostałam od Art Workshop kolekcję Amy Tan pomyślałam sobie - przecież to nie moje klimaty… a jednak! Potrafiłam przekuć je na coś swojego. Pozytywnemu działaniu sprzyjało moje ulubione foto z pikniku który niedawno urządziłyśmy sobie z koleżankami. Było cudownie - to i musiał powstać fajny scrap :)


This Summer is good for me when it comes to scrappin' :) And ScrapMap sketch-maps are very helpful in this. Thanks to the newest  one I made this LO with pleasure and I have to say I'm very happy about it. It's long since I worked with this type of patters. First when I saw the new Amy Tan in my pack from Art Workshop I thought that they are totally not my style… but! The photo from my fav picnic ever changed everything. I managed to find myself in them and then everything went easy peasy :)