29 maja 2010

Drewno


Taka mała zabawa z programem graficznym. Wspominałam ostatnio, że przywiozłam dużo różnych gałęzi. Dąb, brzoza, jabłoń, grab, sosna i największa zdobycz jałowiec. Wszystko już zabezpieczone suszy się i czeka na obróbkę. A ja czekam aż się wysuszy. I tak będziemy sobie czekać i czekać...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza