17 października 2011

Jak ten czas szybko leci

Nim się obejrzysz, a tu siup, cztery lata minęły na Jaszkowym blogu. Ja sama zaczęłam tam wpadać regularnie, odkąd zaczęłam blogować, czyli jakieś półtora roku temu, i odkąd pamiętam blog jej był dla mnie źródłem inspiracji, dawał kopa do działania i ogólnie świetnie wchodził razem z kawą czy herbatą na śniadanie, obiad i kolację :)

A co lepsze z okazji czwartych swych urodzin Jasz praktykuje rozdawnictwo, do zgarnięcia jeden z czterech notesów jej autorstwa. Ja już jeden mam, ale nie przeczę, że dla drugiego bym nie chciała :) Kto wie, może, może się załapię. Jeśli nie ja to może ktoś z Was? Więc lećcie na Jaszkowego bloga i zapisujcie się puki się da :)


Pozdrówka i do zobaczenia jeszcze dzisiaj 
(chociaż dla Was pewnie już jutro)

Anti

2 komentarze: