05 sierpnia 2012

powoli {slowly}

Powoli wracam do tworzenia i klejenia papierów. Jakoś się tak rozleniwiłam po powrocie z urlopu, wena mi uciekła, inspiracje nie motywują. Kicha jednym słowem. No ale staram się przełamać passę i wyjęłam scrapowy kram na stół i pokleiłam. To co wyszło to lift pracy Agnieszki - Latarni Morskiej zrobiony dla DT Liftonoszek. Tym liftem zaczyna się kolejna już edycja nr. 5.


I manage slowly to come back to creating and scrapbooking. I became kind of lazy these days after we came back from our holidays. I don't have motivation and inspiration doesn't come to me. I don't like it at all, so I'm trying to break through this bad mood. I took my craft things out and started glueing. The result is a lift of Agnieszka's (Latarnia Morska) work. It's a first lift in 5th edition of Liftonoszki! Hope you'll like it.


Pokażę wam jeszcze zaległą pracę, którą zrobiłam na dzień w ILS. Nie wiem w sumie jak zapomniałam wam ją pokazać. To chyba przez tamte emocje :P

Today I'll show you some old work as well. It was done for a day on ILS blog and I really don't remember why I forgot to show it to you. Must been the emotions :P


8 komentarzy:

  1. pierwszy mnie zachwycił! uwielbiam takie drewniane papiery! super! drugi też fajny, ale już go widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, drewniane papiery są w dechę :P Tęż bardzo lubie tylko żal mi ich uzywać :)

      Usuń
  2. A mi serce skradł drugi! Zdecydowanie moje kolory!
    Ale pierwszemu oczywiście nic a nic nie brakuje, też jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez go bardzo lubię. Tylko aparat coś nie chciał kolorów dobrze uchwycić

      Usuń
  3. o jacie! No boskie skrapiszcza! Pierwszy mnie zwalił na kolana! i ten papierrrr!!! aaaa lowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No papier jest niesamowity :D dzięki!

      Usuń
  4. cudownie! nie wiem, gdzie tu brak weny! :) pierwszy najlepsiejszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, myśle że jakby wena była to było by to z dwa razy lepsze i na pewno dwa razy częściej :P A tak to do papierów zabieram się jak sójka za morze, to wyciągne papier, to go schowam i nic…

      Usuń