03 marca 2013

life lately #6


Stambuł i po Stambule, trzeba wrócić do codziennego życia.
‣ Powrót z urlopu to też powrót do naszego futrzaka Worfa . Tęsknimy za nim zawsze gdy wyjeżdżamy, a on za nami :)
‣ W piątek poszłam spotkać się z chłopakami z Beltaine i wysłuchać ich koncertu. Uwielbiam ich muzykę i zawsze po każdym koncercie czuję mocnego twórczego kopa!
‣ Udało mi się już wywołać część zdjęć ze Stambułu więc mogę zabrać się za tworzenie albumiszcza, kto zgadnie o czym? 
‣ Pastele to moja ostatnia faza kolorystyczna, najlepiej połączona z jakimś soczystym akcentem, np. turkusiku :) Już kombinuję jakby wpitolić takich kolorków do mieszkania, na razie jednak zadowalam się drobiazgami.

There was Istanbul but now it's not, it's time to go back to reality and everyday life.
Coming back from the trip is a coming back to our furry friend Worf. We miss him every time we leave him, and so does he :)
On Friday I went to meet boys from Beltaine and listen to their music. I love how they play, and I get so creatively motivated after each of their concerts, it's incredible!
Yesterday I got some photos from Istanbul printed, and now they wait to put them in an nice mini album. Can somebody guess what's it going to be about?
Pastels are my latest color crush, the best if composed with some juicy tone, for example turquoise. I'm starting to think how to incorporate them into our apartment, but as for now I'm happy with the details :)

xoxo

6 komentarzy:

  1. ja mam na pastele fazę od wakacji... Nie ma szans na inne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha :) No to się dołączam do Ciebie :D

      Usuń
  2. jakie cudne kredki! :D

    a ja strzelam, że album będzie o Kasinym jedzeniu :D tak po instagramowych fotach, na których nie było nic poza pełnymi talerzami, wnioskuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (ołówki - z Turclandi :D)

      No i blisko strzeliłaś :) ALbum bedzie o jedzeniu ogolnie :D

      Usuń
  3. też zapałałam miłością do pasteli :) ale ja mam zamiar ciuchy nabyć :)
    świetny pies :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja neistety w pastelowych ubraniach wyglądam jak trup… ale moge zadowolic się dodatkami :))

      Usuń