20 grudnia 2013

Mr. Foxy Bean plushie

Hi there! It's Friday, but for me it doesn't mean the work's end. I'm so busy right now I wish that the day had something like 32 hours at least. But unfortunately it doesn't. Huh, at least all the presents are ready and packed :) Today I want to show you one of the handmade gifts i did this year. Please welcome Mr Foxby Bean. Bean, because his body is bean(ish) shaped. He's recycled, he's soft and squishy, and can serve as a pillow as well.  And I have good news that he already befriended his new owner :)


Cześć! O matko, już piątek, ale dla mnie to wcale nie koniec zajęć. Jestem tak zabiegana, że nie wiem w co ręce włożyć, szkoda że doba nie ma 32 godzin. Ale chociaż prezenty już wszystkie mam :) Dzisiaj chciałam pokazać wam jeden z ręcznie robionych podarków jakie zrobiłam w tym roku. Przywitajcie pana Foxolkę. Ma się kojarzyć z fasolką, czyli kształtem jego tułowia :P Lisek jest recyclingowy, cieplutki i mięciutki, może też stać się poduszką. No i doszły mnie wieści, że już się zaprzyjaźnił z nową właścicielką :)




I hope you like him too, he's a really nice creature :)
Have a nice day!

Mam nadzieję, że wy też go polubiliście, jest naprawdę przemiłym stworzonkiem :)
Miłego dnia!

27 komentarzy:

  1. hehe świetny. Czym pan Foxolka jest wypełniony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypełniłam go tym co mają w sobie najtańsze poduszki z Ikei, taka wata plastikowa :))

      Usuń
  2. móóój śliczny! <3
    dziękuję Anti jeszcze raz! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczny! :) Od jakiegoś czasu kusi mnie, aby samemu wykonać jakiegoś takiego słodkiego kolorowego zwierza-poduszkę-przytulankę dla ojej dwu i pół letniej chrześnicy, ale nie wiem jak za to się zabrać. Przede wszystkim interesuje mnie czym wypełniłaś swojego Foxolka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pluszak jest wypełniony puchem z najtańszej ikeowej poduszki. Jest go w środku dużo i wystarcza na sporo rzeczy. Dodatkowo koszt poniżej 5 zł :))

      Usuń
  4. Przefantastyczny ten lisek.

    OdpowiedzUsuń
  5. o jessuniu!!! kocham go:)))) zazdroszczę Maryszce:P Ostatnio też uszyłam liska, a nawet dwa ale takie prościutkie bardzo, a Twój to jak prawdziwy:)) cuuudny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój prawdziwy po mutacji biologicznej z fasolą :D ahaha dziękuję Agii!

      Usuń
  6. rewelacyjny ten Lisek :) bardzo fajnie zrobiony :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. słodki i od razu do pokochania :) dziękuję za udział w wyzwaniu AP :)

    OdpowiedzUsuń