07 stycznia 2014

December Memories album part 3


Hello! As promised yesterday when I showed you my chocolate cards today I'm showing you what's inside my December Memories album. Be aware there's a lot of photos ahead of you (but still I divided all I have in two parts, otherwise I would bore you to death :P).  Today I'm showing you the week before Christmas and tomorrow I'll show you the rest of the album so stay tuned!


Cześć! Tak jak obiecywałam wczoraj, gdy pokazywałam wam moje czekoladowniki, pokażę wam dzisiaj co tam piszczy w moim grudniowniku. Czujcie się ostrzeżeni bo przed wami mnóstwo zdjęć (chociaż to i tak połowa całości, musiałam to podzielić bo inaczej zanudzilibyście się na śmierć :P). Dzisiaj mam dla was ostatni tydzień przed świętami, jutro zaś zapodam wam całą resztą miesiąca tak więc nastrójcie odbiorniki!
13 & 14

Friday and Saturday were the days of overall getting ready for Christmas. We went for quite a big shopping and stocked up for festive dinner and I put some more decorations in the house to make it even more cosy. I am not an alcoholic BTW :P

Piętek i Sobota upłynęły pod znakiem generalnego przygotowywania się do Świąt. Zrobiliśmy niezłe zakupy i zaopatrzyliśmy się na Wigilię, a ja jeszcze bardziej przystroiłam nasze mieszkanko. Tak poza tym to nie jestem alkoholikiem :P
15

This was my last free Sunday before Christmas and I almost (!) went to see my friend in Wrocław, but decided to stay and help in home chores. Instead we had a yummy breakfast, cleaned the house more and washed our furry ball so he's clean when the guests arrive.

To była moja ostatnia wolna niedziela przed Świętami i prawie (!) pojechałam do Wrocławia, ale rozsądek wygrał i zdecydowałam popracować w domu. W zamian zaczęliśmy dzień pycha śniadaniem, sprzątaliśmy domek i wykąpaliśmy burka coby był czysty gdy przyjdą goście. 

16 & 17

These were just ordinary days but the highlight was that on Tuesday Mr. Mailman brought me two sweet packages from my online friends :) I was so happy because not only I've got my first festive cards but also some small beautiful gifts!

To były raczej zwyczajne dni chociaż rozjaśnione wizytą pana Pocztowca, który przyniósł mi dwa pakunki. Dostałam pierwsze w tym sezonie świąteczne karteluchy ale nie tylko, w środku były piękne podarki od moich drogich znajomych :)

18 & 19

Festive mood is floating in the air these days. I guess at this point I'm starting to get a little bit nervous about the Christmas, but no panic attacks yet. To use some of the energy I finally backed some gingerbread cookies but unfortunately this year I had no time to decorate them.

Świąteczny duch fruwa w powietrzu, a ja zaczynam się powoli denerwować tym co będzie w Wigilię. Ale bez paniki :P Dla wyładowania tej całej energii nareszcie upiekłam pierniczki, trochę żałuję ale w tym roku nie miałam w ogóle czasu by je ozdobić.

20

This day was magical! We decided to have a live tree at home! So together with my dad we went looking for a perfect one. After some walks there and back again we picked one. I really thought it was smaller but when we put it in our house it almost touched the celling! Then there was a really quick change of ornaments and I had to prepare our home for guests. It's a tradition that some time before Christmas we do a small festive party for our friends so we exchange greetings & gifts while chatting laughing and eating some yummy food :)

Ten dzień był magiczny! Zdecydowaliśmy się na żywe drzewko do domu! Na targu po przejściu kilka razy w tę i z powrotem znaleźliśmy to idealne i z taty pomocą dowieźliśmy je do domu. Myślałam że jest małe, ale gdy je postawiliśmy prawie musnęło sufit! Potem już tylko szybka zmian ozdób i przygotowuję domek na przyjście gości. To tak nasza mała tradycja by spotkać się ze znajomymi tuż przed świętami by pobyć razem, pojeść coś słodkiego i wymienić się życzeniami i podarkami :)

21

The last weekend before Christmas I had my art classes so I couldn't do much at home, but we had a perfect sun light these days so I captured as much as I could of our festive home. My friends said the other day that it looks like Santa's home and I guess they're right :)

Ostatni weekend przed Świętami miałam zjazd na uczelni więc nie mogłam zrobić za wiele do domu. Ale w te dni mieliśmy idealne światło z rana więc udało mi się uchwycić trochę momentów z naszego udekorowanego mieszkanka. Na party znajomi przyznali mi, że nasz pokój wygląda jak chatka Mikołaja i chyba trochę w tym prawdy :)







And that'll be all for today! I hope you liked it, and if you want to se more heres
Thank you for reading, have a nice day and see you tomorrow with the last part of my December album :)

I to by było na tyle! Mam nadzieję, że spodobał wam się mój grudniownwik, a jesli chcecie zobaczyć więcej to zapraszam:
Dziękuję że czytacie, miłego dnia i do zobaczenia jutro gdy pokażę ostatnią część mojego grudniownika :)

11 komentarzy:

  1. uwielbiam delikatność z którą tworzysz i dobrą rękę do malutkich detali. Pewnie dziś jeszcze kilka razy wrócę do Twojego DD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo :) miło mi, że inspiruje :)

      Usuń
  2. Zachwycałam się już wcześniej, ale zachwycę jeszcze raz. Cudny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne sa takie wspomnienia - ciągle sie nad tym zachwycam. Musze się w końcu zmotywowac i sama zrobic cos takiego - fajnie wracac do wspomnień - oczywiście jak sa pozytywne.
    Tylko trzeba miec jeszcze do tego materiały, a ja ich nie mam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba wcale takich znowu wyszukanych materiałów by zrobić album grudniowy. w tym roku miałam szczęście, że udało mi się współpracować z firmą Gossamer Blue. Ale rok temu czy też dwa, robiłam na ścinkach :) Zobacz w 2011 miałam tylko tekturę i kawałeczki czerwonego papieru, a wszystkie cyferki i napisy robiłam ręcznie . Zaś w 2012 baza albumu jest z kopert posmarowanych gessem i do tego ścinki papieru jakie miałam w szufladzie plus drobny alfabet, który nie jest koniecznością by zrobić album. Jedyne czego wym wszystkim potrzeba to chęci i trochę czasu, całość da się zrobić w weekendy, wystarczy bazę wykonać jeszce w listopadzie, dodać jakieś ozdobne numerki na każdej stronie od 1 do 24/26 lub 31 a potem już tylko doklejać zdjęcia i dopisywać jakieś myśli trochę jak w pamiętniku.

      pozdrawiam i zachęcam do działania!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. zjadło :P Ale wierzę że był fajny :D

      Usuń
  5. Witaj, strasznie podoba mi się ten albumik, czy możesz mi powiedzieć gdzie kupię taki album plus koszulki ? bardzo chciałabym podarować go córce na urodziny wraz z przygotowanymi elementami, żeby mogła uwiecznić własne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)
      Przejrzałam dla Ciebie kilka sklepów i w scrap.com.pl znajdziesz taki album i koszulki do niego tutaj i tu
      Ogólnie rozglądając się po sklepach scrapbookingowych szukaj albumów które są opisane jako "D-ring" czyli zapięcie na dwie dziurki - mają one średnio format 22x25ccm - 21x23 cm. Najlepiej kupować rzeczy w od tej samej firmy (ja podałam Ci Studio Calico - czyli to czego tutaj używałam) bo ma się pewność ze koszulki i album będą do siebie pasować. Jeśli nie masz pewności czy coś do siebie pasuje pytaj w sklepach. A jeśli znajdziesz coś za granicą co bardzo Ci się spodoba napisz na maila do sklepu Scrapki.pl - Marta prowadzi przedsprzedaż, na zamówienie sprowadza różne fajne rzeczy, ogólnei mało dostępne w polskich sklepach.

      pozdrawiam :)

      Usuń
  6. O dziękuję Ci serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń