17 lipca 2012

bileciki poproszę {tickets please}

Mam od dawna taki nawyk, że wkładam zużyte bilety do portfela i je kolekcjonuję. Najstarsze to chyba pamiętają czasy gimnazjum. Czasy kiedy to bilety były tanie, komunikacja jak zwykle zawodna, a życie beztroskie. Kolekcję owych biletów z najróżniejszych miejsc przekładałam z portfela do portfela, co jakiś czas ją uszczuplając ale w sumie żal wyrzucać, no bo to w końcu wspomnienia nie? Ach ta sentymentalność. W końcu jednak musiałam wszystko wyjąć i podjąć ciężką decyzję o rozstaniu… Ale zaraz, zaraz, a może by tak zachować? No i postał album. Album z biletami. Uwaga przed wami mnóstwo zdjęć, sorry, po prostu biletów było na prawdę dużo :)


I have this weird habit, that every ticket I use I put it back to my wallet and collect them. I guess the oldest one still remembers my times in mid-school. Times when tickets were cheap, commute was as always faulty and life was without problems. I moved my ticket collection from wallet to waller, sometimes making it thinner but all in all I was sad to throw it away, the tickets are good memories, aren't they? But at the end I had to make this decision, to throw them away… But, but maybe I can save them somehow? And this is how this album was made. Album with tickets. And be warn, there's a lot of photos ahead of you, as there was so many tickets in my wallet :)


Łódzkie bilety 24 godzinne. Teraz są jeszcze droższe bo aż 5,50 za ulgowy…
Tickets from Lodz for 24 hour drive. Now they are even more expensive, 5,50 for discounted one…


Stołeczne. Sama nie wiem kiedy to mi się ich tyle nazbierało. Ostatni, niebieski to pamiątka po tropikalnym zlocie scrapowym :)
From capitol. I don't know why I have so many of them. The last one, blue ticket is a memory of tropical scrapbooking meeting in Warsow :)


Trójmiasto, lubię je za ten róż .
Tricity, I like them for this pink.


Poznańskie, z jakiegoś spontanicznego wypadu, podczas którego i tak nie udało mi się zwiedzić niczego…
Poznan ones, from a spontaneous trip, during which I didn't menage to see much in the city…


To jest hit, Kędzierzyn-Koźle. Nigdy tu nie byłam, ale od koleżanki nasłuchałam się przedziwnych opowieści o tym mieście. Ciekawe czy prawdziwe?
These are the best, Kedzierzyn-Kozle. I was never here, but from a colleague I learned most incredible stories about this city. I wonder if they are true?


Czeskie, z przedziwnych moich eskapad do Pragi, komuniakcją wszelaką.
Czech ones, from my trips using many different types of commute.


Z Pragą związane jest mnóstwo dobrych wspomnień. A biletów jeszcze więcej :)
I have many good memories connected with Prague. There is even more tickets :)


Oko Londynu, czy pociąg do Wenecji? Poproszę obydwa, w dwie strony!
Eye of London or train to Venice? Two way tickets to both please!


PKP, chyba więcej nie trzeba tłumaczyć.
Train tickets, not much to say about.


Jakieś zagubione bilety do teatru i kina (ten kinowy to na ostatni seans, przed zamknięciem lokalu).
Some lost tickets to theater and cinema (the cinema one is for the last show befor closure).


No i zadek. Koniec! Kto dotrwał ma ode mnie buziola, bo trochę wymęczyłam was tymi zdjęciami :* No a całość nie byłaby oczywiście możliwa bez SODowych taśm, kart bibliotecznych, stempla, skrawków papieru i alfabetowego szablonu. Koperty z innego źródła :P Dzięki za uwagę!

And the back page. The end! Who managed to keep up till here has a kiss :* I know that this was long. And all wouldn't be possible without SODAlicious tapes, stamps, papers and alphabet stencil. The envelopes ore from other source :P Thanks for reading!

39 komentarzy:

  1. Osz babolcu! Najlepszy projekt jaki ostatnio widziałam!
    Też zbieram biletu (ale tylko te z mojego miasta, bo nie podróżuję tak internationalnie),
    ale zawsze potem w ramach porządków, wyrzucam z 10-15 naraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dzięks :P Łódzkich to ja mam od zatrzęsienia, ale wywalam skrupulatnie, oprócz 24 godzinnych te zbieram tradycyjnie :P

      Usuń
  2. super! pieknie i rzeczywiscie wszystkie wspomnienia w jednym miejscu :D Ty to masz pomysły, anti :D idolu! rzeczywiście piękne są te trójmiejskie.. a z USA nic nie ma?

    Moja babcia tez zbierala bilety, jak jeszcze byly dwa kasowniki-dziurkacz i magnetyczny, najpierw wsadzała w magnetyczny, potem korektorowała i dziurkowała na kolejnym przejezdzie :D pieknnnn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to jest bardzo przypadkowa kolekcja no i zal było mi się z nią rozstawać. Jakieś 10 lat zbierania :P A USA są w oddzielnej kopercie ze skrawkami ze stanów, czekają na lepsze czasy weny. Tam też za dużo nie jeździła. U siebie w miasteczku miałam darmowe przejazdy na legitymacje, w Waszyngtonie chyba 2 razy użyłam komunikacji, a z Nowego jorku karta na metro mi chyba zgięła.

      Usuń
  3. super:D Straaaasznie mi sie podoba!
    ja poznaje wlasnie brukselskie, są zoltawe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Ha byłam tam nawet, ale niczym nie jeździłam :P

      Usuń
  4. niesamowity! Fajna zbieranina :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W zyciu nie wpadlabym na to ze zrobic album o biletach :D jestes genialna Anti!! wspaniala pamiatka i dzieki temu portfele mniejsze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nom :) jest miejsce na kolejna kolekcje :)

      Usuń
  6. R E W E L A C J A !!!!! Bosko bombowy album biletowy. Fantastyczny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny :D
    a ze Stanów nie masz? ahaha ja mam pełną kopertę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jakoś nie mam. Tzn chyba cos jest z Waszyngtonu i NYC, ale są w innej kopercie. A w moim miasteczku jeździłam za darmo na legitymacje. Więc nie ma. Ale jest dużo innych ścinków, czekającyh na oprawę :P

      Usuń
  8. rewelacyjny pomysł i wykonania!! cudny album :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Eeeekstar wycieczka :D Kędzierzyn mnie rozwalił ahahaha xD "nigdy tam nie byłam" a bilet jest hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D nom, to magiczny sposób podróży :P

      Usuń
  10. O matko ale rewelacyjny pomysł! też kiedys kolekcjonowałam wszelkiego rodzaju biletu zwłaszcza z podrózy wakacyjnych i wejściówek do muzeum, galerii i takie tam... muszę je poszukać bo pewnie szwędają się gdzieś w pudle na strychu i może mi się uda zrobić jakiś album.... szkoda że tyle pomysłów sieci a czasu ciagle za mało....
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem ten problem mnogości pomysłów vs. czas. Ja takich papierków z wycieczek mam sporo poupychanych w rożnych miejscach. Zawsze sobie obiecuje że je kiedyś jakoś oprawię.

      Usuń
  11. Świetny album!
    Sama uwielbiam bilety, zbierałam je kiedyś, ale kolekcja mi się rozpełzła po świecie, bo używałam biletów głównie jako zakładek do książek, ewentualnie robiłam na nich notatki wszelakie (to już na kolejowych, z racji gabarytów). Echhh, zazdraszczam skrupulatności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kolekcja to raczej dzieło przypadku niżeli skrupulatność. Byłoby tych biletów więcej gdyby lądowały w tą samą kieszonkę, a tak to niektóre kieszonki opróżniałam, tylko w jednej był w miare niezmienny skład świstków :)

      Usuń
  12. ojej!!! Ile biletów!!! Szaleństwo :D
    ja mam cały plik i jeszcze więcej ale... leżś sobie si się zbierają dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stanęłam pod ścianą wyrzucać albo coś z nimi zrobić. Bo już wyjęłam je jakiś czas temu z portfela i wepchnęłam do szuflady, w której to ilość rzeczy stała się też za duża na składowanie w nieskończoność :)

      Usuń
  13. haha, bardzo fajny pomysł :) ja też zbieram bilety, choć bardziej pociągowe i wstępu. może też pora zrobić z nimi porządek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Na pewno się je wtedy lepiej przegląda. I mniejsza szansa, że zapomni się o co w tych biletach chodziło i skąd są :)

      Usuń
  14. ale pomysł! Cudo! Sama posiadam miliony biletów wszelakich, bo jakoś się ich pozbyć nie potrafię. :D Może wykorzystam je w podobny sposób. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten ból pozbywania się sentymentalnych scrawków. Jak dobrze, że istnieje scrapbooking!

      Usuń
  15. super, że do Ciebie zajrzałam, bo szukam właśnie pomysłu na zebranie wszystkich biletów mojego dziecka w jednym miejscu :D a kolekcja pokaźna, choć większość warszawska :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczny album!:)
    Ja też zbieram bilety i trzymam je w portfelu,swojego miejsca niestety nie mają,ah ten sentyment.:)a dodatkowo na tych 'ważnych' pisze dwa-trzy słowa,żebym wiedziała dokąd jechałam lub z kim.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dokłądnie jak ja :) Niestety tylko musiałam się ich wkoncu pozbyć z portfela bo były za grube :)

      Usuń
  17. Nostalgiczna podróż w przeszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana album jest PRZE Z A J E B I S T Y O_o ♥
    Nie dość, że temat nietuzinkowy to jeszcze tak zajebiście oprawiłaś bilety ♥
    osom! :D ♥

    OdpowiedzUsuń