05 listopada 2012

malinloVe {raspberry loVe} lO sketch challenge

Jak tam żyjecie po weekendzie? Mój był bardzo pracowity, wypełniony sprzątaniem, klejeniem papierów, sprzątaniem po klejeniu, nauką obsługi wiertarki, sprzątaniem i tak dalej i tak dalej. W wyniku tego wszystkiego mam nareszcie galerię naszych zdjęć na ścianie, porządek i nowe LO. 


How was your weekend? Mine was very busy filled with cleaning, glueing papers, cleaning after glueing, learning how to use a drill, cleaning after drilling and so on, and so on… In result of this we finally hung our pictures on the walls, I have a tidy room and a new LO for you.


Malinowa praca powstała do najnowszej mapki na Art-Piaskownicy. Jeśli szukacie czegoś przyjemnego do pracy zajrzyjcie tam koniecznie. Prace naszego zespołu są na prawdę inspirujące. Ja zaś robiąc swoje LO podświadomie zmaupowałam Lejdi, używając tego samego papieru bazowego i fioletowych chorągiewek. No i oczywiście musiał być brokat :D

Niefortunnie zachlapane farbą zdjęcie pochodzi z porannego spaceru po polach w Krakowie. Po przegadanej nocy i kilku godzinach snu nie dałam spać moim gospodarzom  i wyciągnęłam Magdę na dwór by polować na mgły. Mgieł nie było, ale za to znalazłyśmy pajęczyny w rosie i co lepsze maliny, w październiku!


The raspberry LO was created according to the newest Art-Piaskownica sketch-map. If you're looking for something fun and easy to work with go and check it! Also the works of our DT are very inspiring and worth checking. While making this page I unintentionally made a lift of Lejdi's version by using the same base paper and purple bounty. And ofcourse the work wouldn't be finished without some sparkle :D

I would love this page if not unfortunate spill of paint on the photo. The photo which comes from a lovely morning walk in fields. After a short sleep I woke my hosts and took Magda outside to shoot some mists. To our disappointment there was no fog, however we found many other wonders like spiderwebs with droplets of water and raspberries. Can you imagine raspberries in october?

xoxo

18 komentarzy:

  1. ojej i moje łapięta na takiej cudownej pracy! :)
    ja jeszcze nie drukowałam tych zdjęć ale zrobię to w tym tyg i ma pewno w weekend coś zrobię :)
    strasznie lubię tu do ciebie przyłazić, wiesz? od rana miałam nadzieję że coś dziś pokażesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No musiałam zrobić cos z tym zdjęcem :) Ja już podrukowałam fotki. Leżą i kurzą się, ale czas coś z nimi pokombinowac :)

      dziękuję kochana :*

      Usuń
  2. śliczna!!! ja dzisiaj po raz pierwszy pracowałam nad kartkami świątecznymi...
    efekt - jestem z siebie dumna! oczywiście, nie są tak piękne jak Twoje...
    ale praktyka czyni mistrza ;)
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) praktyka najważniejsza. Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  3. łał, świetny! te brokatowe elementy są cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oja, Ty naprawdę napisałaś o tym małpowaniu :D gupek :D

    cudna ta praca i maliny bardzo apetyczne. u mnie na balkonie jest jedna niedojrzała truskawka, ale chyba już nie dojrzeje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha :D no przecież! Jeszce byś mi focha strzeliła jak stąd do Warszawy ahaha :D

      a truskawkę posyp cukrem i szamaj ;)

      Usuń
  5. taka zgrabna i ładna ta girlanda u Ciebie :):) a maliny na wagę złota, jak ten brokacik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D dobre :P A girlanda, no cóż sama się wycieła niemalże z papieru :P ja tu tylko nożyczki trzymałam :P

      Usuń