17 czerwca 2014

life lately #21

Ohh! Co to był za tydzień! Zakręcony na maksa :)
► Zaczęło się od tego, że wzięłam się za szycie. Mój pierwszy ciuch ever. Ma być to sukienka na wesele, zobaczymy co z tego wyjdzie, bo jeszcze jej nie skończyłam.
► Potem było szalone spotkanie z dziewczynami i wypad do IKEI. Miętowe pudełka jak widać rządzą!
► W środę na totalnym spontanie koncert Black Sabbath. Bilet kupowany kilka godzin przed koncertem, a potem już totalny odlot :)
► Na koniec spokojniej ale nadal przyjemnie, spotkanie i wycieczka na Łódzki foto festiwal, kto nie był, nich żałuje. Fajne zdjęcia były :)
Buziaki! 

Ohhh! What a week it was! Totally crazy :)
It started with me sewing. My first piece of clothing ever. It's going to be an evening dress, wish me luck!
Then a crazy meeting with girlfriends and a trip to IKEA. As you can see the mint boxes rule!
On Wednesday a totally spontaneous decision. I bought the ticket a few hours before the show and I'm so glad I did. It was better than I could imagine :)
And to end all of this a little bit calmer, a meeting with a friend and a visit to Lodz'z Foto festival - looking at all this photos was very inspiring :)
Kisses!

12 czerwca 2014

PL week 51 - for Gossamer Blue

Hej kochani! Jak dajecie radę w te upały? Ja nie lubię takich temperatur, ale ostatnio coś mi się zmieniło i czułam się świetnie po prostu :) Aż, żal że dzisiaj już zachmurzenie i chłodniej jest. Jedyne co, to w takie temperatury, an pewno nie chce mi się siedzieć przy biurku, pracować czy kleić papiery, więc zaległości w PL rosną. Przede mną wyzwanie odnalezienie szybkiego sposobu na uzupełnienie braków. A tym czasem tydzień 51, jeszcze chwilka i będzie okrąglutki roczek :)))

materials: Becky Higgins page protectors; Gossamer Blue July kits

Hello! How are doing during these hot days? I have to tell you Im not a fan of such weather, but this year something clicked and I enjoy it :) It's a shame that today it cloudy back again. The only minus of hight temps is that I really don't wanna sit by the computer and work, nor glue papers. That's why I'm really falling behind my projects. Before me theres something like 5 weeks to catch up. In the meantime week 51. Soon it's going to be an anniversary :)))

Strona lewa: / Left side:

Prawa strona: / Right side:

I kilka zbliżeń: / And some close-ups:






09 czerwca 2014

life lately #19 & #20 - pl only

Witajcie! Jejku, chciałam napisać jakieś podsumowanie zlotu w Warszawie, takie przemieszane ze zdjęciami, ale wiecie co? Nie mam zdjęć! Targałam ze sobą aparat i zrobiłam zaledwie kilka portretów i tyle. Czas pędził jak szalony. Cieszę się, że zdołałam spotkać się ze wszystkimi kochanymi dziewczynami, i żałuję, że często było to tylko "cześć". Stanowczo za mało czasu było (to opinia chyba każdej z nas po tym zlocie). Nie wiem jak się zagięła ta czasoprzestrzeń ale wszystko pędziło z prędkością światła niemalże! 

zdjęcie by Paulina Wośko

Dziękuje wam kochane za wspaniale spędzony czas! Cudnie było się z wami spotkać i czekam na kolejny zlot :) Dziękuję też wszystkim uczestnikom naszych (Miry i moich) pokazów z Project Life - było nam strasznie miło gościć Was u nas. Mam nadzieję, że wystartujecie wkrótce ze swoimi albumami i podzielicie się z nami swoimi poczynaniami :)
Powodzenia!

Jeszcze tylko szybciutko nadrobię dwa tygodnie w zdjęciach :)

 Tydzień 19ty:
► To dzień mamy i przełamywanie sie w romantycznych klimatach (tu nawet jest trochę brokatu!)
► Zakupy materiałowe, na moję przyszłą sukienkę, do której jeszcez nie miałam czasu usiąść!
► Piękna vintydżowa niespodzianka w skrzynce pocztowej (dziękuję kochana An :*)
► Oraz tona projektów związanych ze studiami - tutaj mój dziwny sitodruk.

A tydzień 20ty to nadejście
lata:
► Spotkanie z moimi kochanymi "włóczkowymi" babeczkami - jak ja się cieszę ogromnie, że Was mam :)))))
► Spacer z przyjaciółką i odkrywanie nowych lodziarni na mojej ulubionej Piotrkowskiej.
► Szalona sobota! Ohhh łza się kręci w oku jak patrzę na to zdjęcie Pauliny
► I leniwa niedziela, spędzona w słońcu :)

Buziaki kochani!!
I miłego poniedziałku :)