19 czerwca 2014

PL week 52 - for Artworkshop

Witajcie kochani! Tak nastąpił ten magiczny dzień! Dobiłam do 52 tygodnia w albumie PL. Calusieńki, okrągły rok wspomnień! Trochę mi ręka drżała przy robieniu tych rozkładówek, bo chciałam aby wszystko wypadło jak najlepiej (może troszkę rozminęłam się z moją wizją ale myślę, że jet ok). To był bardzo deszczowy tydzień, myślałam, że słońce nigdy do nas nie zajrzy, ale na szczęście w niedzielę się rozpogodziło i stąd tyle słonecznych kolorów w moich kartach :) Uwielbiam ten raźny żółty z najnowszej kolekcji Dear Lizzy, które sprowadza Artworkshop


Hello my dear! Yes, the big moment came! I've reached week 52 in my PL album. A whole, round year of memories! My hand shook a little bit when I was making it, because I wanted it to look perfect (maybe I've missed my goal but I still like these pages). This was a very rainy week, I thought I will not see sun again, but the weather changed on Sunday and I had to announce it with lots of bright color. I love the shiny yellow you can find in newest Dear Lizzy collections, that are distributed in Europe and Poland by Artworkshop.
 lewa strona: / left side:

prawa strona: / right side:

i kilka detali: / and some details:








I to był by koniec!
Ale spokojnie, to tylko koniec tego posta ;) Mam zamiar prowadzić PL przez drugi rok, już nawet wydrukowałam zdjęcia z kolejnych tygodni, tak więc wypatrujcie nowych stron w następny czwartek.
Buziaki i udanego długiego weekendu!

And that'll be the end!
But not the end of my PL, only this post ;) I want to make my album for a 2nd year, so stay tuned for new pages next Thursday.
Kisses and have a good long weekend!


17 czerwca 2014

life lately #21

Ohh! Co to był za tydzień! Zakręcony na maksa :)
► Zaczęło się od tego, że wzięłam się za szycie. Mój pierwszy ciuch ever. Ma być to sukienka na wesele, zobaczymy co z tego wyjdzie, bo jeszcze jej nie skończyłam.
► Potem było szalone spotkanie z dziewczynami i wypad do IKEI. Miętowe pudełka jak widać rządzą!
► W środę na totalnym spontanie koncert Black Sabbath. Bilet kupowany kilka godzin przed koncertem, a potem już totalny odlot :)
► Na koniec spokojniej ale nadal przyjemnie, spotkanie i wycieczka na Łódzki foto festiwal, kto nie był, nich żałuje. Fajne zdjęcia były :)
Buziaki! 

Ohhh! What a week it was! Totally crazy :)
It started with me sewing. My first piece of clothing ever. It's going to be an evening dress, wish me luck!
Then a crazy meeting with girlfriends and a trip to IKEA. As you can see the mint boxes rule!
On Wednesday a totally spontaneous decision. I bought the ticket a few hours before the show and I'm so glad I did. It was better than I could imagine :)
And to end all of this a little bit calmer, a meeting with a friend and a visit to Lodz'z Foto festival - looking at all this photos was very inspiring :)
Kisses!

12 czerwca 2014

PL week 51 - for Gossamer Blue

Hej kochani! Jak dajecie radę w te upały? Ja nie lubię takich temperatur, ale ostatnio coś mi się zmieniło i czułam się świetnie po prostu :) Aż, żal że dzisiaj już zachmurzenie i chłodniej jest. Jedyne co, to w takie temperatury, an pewno nie chce mi się siedzieć przy biurku, pracować czy kleić papiery, więc zaległości w PL rosną. Przede mną wyzwanie odnalezienie szybkiego sposobu na uzupełnienie braków. A tym czasem tydzień 51, jeszcze chwilka i będzie okrąglutki roczek :)))

materials: Becky Higgins page protectors; Gossamer Blue July kits

Hello! How are doing during these hot days? I have to tell you Im not a fan of such weather, but this year something clicked and I enjoy it :) It's a shame that today it cloudy back again. The only minus of hight temps is that I really don't wanna sit by the computer and work, nor glue papers. That's why I'm really falling behind my projects. Before me theres something like 5 weeks to catch up. In the meantime week 51. Soon it's going to be an anniversary :)))

Strona lewa: / Left side:

Prawa strona: / Right side:

I kilka zbliżeń: / And some close-ups: