04 września 2014

PL week 13 for Gossamer Blue

Ahhh! Ten tydzień w albumie oglądam raz po raz z radością. Co prawda przed wyjazdem toczyło się jakieś życie, ale tę rozkładówkę postanowiłam poświęcić całkowicie naszym wakacjom w Barcelonie :) Zrobiłam ją przy użyciu najnowszych kitów od Gossamer Blue. To jedne z najlepszych zestawów w karierze GB moim zdaniem. Cudne kolekcje od Shimelle i Crate Paper, piękne oryginalne karty zaprojektowane przez One Little Bird specjalnie dla GB. Wszystko w moich ulubionych kolorach z dodatkiem złota, które po prost genialnie podkreśla nasze słoneczne wspomnienia.


Ohhh! This week in my album fills me with happiness every time I look at it. Although there was some life before we left for our vacation but I decided that these spreads will be only about our stay in Barcelona. I made it with the newest products from Gossamer Blue. I have to day that these kits are one of the best in GB's career. Beautiful materials by Shimelle and Crate Paper and awesome cards designed by One little Bird especially for GB. All of this in my fav colors and with a hint of gold that just perfectly fits our summer holiday memories.

lewa strona: / left side:

prawa strona: / right side:

i moje ulubione detale: / and my fav details:







02 września 2014

BCN travel journal updated

Cześć! Uwaga, na wstępnie ostrzegam, że przed wami dużo zdjęć. Mój pusty travel journal przyjeliście bardzo ciepło za co jestem wam bardzo wdzięczna. :* Dostałam też wiele miłych komentarzy od tych co podglądali go w czasie wypełniania na moim Instagramie. Teraz chcę go pokazać w całości. Początki były nieco kulawe, musiałam się rozrysować i złapać dryg. Zabrałam też ze sobą nie ten cienkopis co trzeba, co trochę utrudniło mi pracę. Prawie wszystkie ilustracje, poza dwiema ostatnimi, powstały na miejscu z natury, zazwyczaj gdy przysiadaliśmy odpocząć gdzieś w ciągu dnia. Mimo że pierwsze kilka obrazków jest takie sobie, to journal jako taki uwielbiam w całości i stanowi on jedną z najlepszych pamiątek z naszej podróży :)


Hello! Be warned, there's tons of photos before you. You welcomed my empty travel journal very warmly and I'm grateful to you for that. I also received lovely comments from those who saw sneaks on my Instagram of it being filled in. Now I want to show you how it looks finished. The beginnings were kind of hard it's been long since I draw anything like that but drawing is like riding a bike you'll catch it after a while :) I also had some difficulty drawing because I took the wrong drawing pen with me. Almost all of the drawings, except the last two ones, were maid live usually when we sat to rest for a while. And although some of them are quite poor I love my journal a lot. It's one of the best souvenirs from our travel :)

Koślawy samolot, który porwał nas w drogę. / Wibbly wobbly plain that took us far away.

Plażing :) Nie chciało mi się opalać to rysowałam. / At the beach I didn't really want to san bathe so I drew.

Jedzenia staraliśmy się szukać w jakiś mniej turystycznych miejscach. / We tried looking for food in less touristic places.

Park Guell odwiedziliśmy dwa razy i za każdym razem zachwycała nas panorama Barcelony. / We visited Park Guell twice and each time we were amazed by the Barcelona's panorama.

Zielone okna i balkony w Barcelonie są niesamowite! / Green windows and balconies of Barcelona are amazing!

Nie mogło też zabraknąć wypadu na sangrię :)  / We couldn't miss the sangria night of course :)

Cudny zakątek tuż obok katedry, dał nam schronienie w leniwy poniedziałek. / A lovely hidden place somewhere next to the cathedral gave us a resting place on a lazy Monday.

Dziedziniec muzeum Picassa do którego wybraliśmy się ostatniego dnia. / Pisasso's museum cortyard which we visited on the last day of our stay.

Widok na lewo z naszego balkoniku. Mieszkaliśmy w niesamowitej dzielnicy Born. / A left side view from our small terrace in the amazing Born district.

No i czas do domu - ostatni kawałek podróży pociągiem. / And it's time to go home - the last part was by train.

Ufff! Koniec! Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca :)
Phew! The End! I hope someone lasted this far :)


01 września 2014

PL week 12 for Gossamer Blue

Hej kochani! Ah muszę wam przyznać, że mimo upływu lat 1 września nadal budzi w mym serduchu lekkie drżenie. Lato odchodzi powoli przemieniając się w jesień. Trudno mi się w tym roku pożegnać z latem, dlatego łapię chwile jak mogę, zaciskam mocno w dłoniach i nie chcę wypuścić. Złapane wspomnienia wkładam do mojego albumu. Najnowsze kity od Gossamer Blue tylko w tym pomagają. Tę rozkładówkę zrobiłam przy użyciu tylko kitu Life Pages wybierając z niego to co najlepsze, by ozdobić tydzień pełen spotkań i najróżniejszych wydarzeń (nie zawsze fortunnych…).


Hello Dearies! Oh, I have to tell you that even if years have passed 1st September moves my heart a little bit still (in Poland it's a start of a school year). Summer is slowly passing turning into Fall. This year it's hard for me to say goodbye, so I try to catch the moments as best as I can. Grasp them hard and not let go. And what I catch I'm putting into my album. The newest Gossamer Blue kits help a lot in this process. This spread is made with the newest Life Pages kit only. I chose what I like the most to embellish a week full of wonderful meetings and some unfortunate happenings too…