03 października 2011

Mniam!

Dzisiaj zaserwuję wam sałatkę. Trochę inaczej niż zawsze. Hir ju goł!


Jeśli zaś chodzi o wyzwanie journalowe to namieszałam strasznie. Nie dość, że pomyliłam kolejność podpowiedzi, to jeszcze pomyliłam miesiące i wyznaczyłam sobie wyzwania na wrzesień, który się skończył. No ale nic, stworzyłam wpis, to go opublikuję.


Journal Prompt:  What are your goals for July?  Today we will write a list of goals that we would like to accomplish in July.  I know I have said a million times but goals are another one of my most favorite things to journal about.  It makes me feel more accountable for them if they are written down and waiting to be crossed off.  Try to think of 3-5 easily attainable goals. 

Podpowiedź (28) szesnasta: Jakie są Twoje plany na wrzesień (październik :D)? Dzisiaj wypiszemy listę rzeczy które chcesz osiągnąć w tym miesiącu. Wiem, że powtarzałam to już milion razy ale gole to jedna z moich ulubionych rzeczy do journalowania. To sprawia że czuję się bardziej odpowiedzialna gdy są one spisane by móc je później skreślić z listy. Spróbuj wymyśleć 3-5 osiągalnych łatwych celi.

Znowu dupy nie urywam, ale nie można być caaały czas w szczycie formy. Trzeba upaść, by się odbić i walczyć z wyzwaniem jeszcze lepiej niż dotychczas :)

xoxoxo
Antilight


02 października 2011

Rzecz o szarlotce

Zawiało jesienią, a ja zaczęłam myśleć o szarlotce. Co prawda dla mnie szarlotka to smak wakacji z dzieciństwa, kiedy babcia mojego kolegi piekła ciasto na szarawych papierówkach. Pyszne, boskie ciasto za którego kawałek mogłabym dać się pokroić. I za taką szarlotką tęsknię i usiłuję ją odnaleźć lub upiec. Za każdym jednak podejściem coś wychodzi nie tak. Tym razem chociaż udało mi się odtworzyć kształt to smak… smak to porażka. A wszystko dzięki temu, że jakiś jełop dodał do mąki soli! Jak można, ja się pytam solić mąkę?? No po prostu bomba! I chociaż dziewczyny mówią, że jest OK, ja wiem, że nie osiągnęłam jeszcze celu, a co gorsza znalazłam się dalej niż bliżej. Ale wygląda smakowicie :P



Szarlotka prosta na kruchym cieście, wszędzie dużo masła, jabłek i cynamonu. Przepisu podawać nie będę bo robiłam to bardzo na czuja i trudno byłoby mi odtworzyć całość. Ale jak ktoś bardzo chce, to podpowiem co i jak, np żeby nie solić mąki :D

To tyle słowem wstępu a teraz journalowe wyzwanie :)


Journal Prompt:  Who or what inspires you?  What gets your creative juices flowing. Is there a person that just oozes inspiration and makes you want to be more creative?  This is your time to document that!!

Podpowiedź (27) piętnasta: Kto albo co Cię inspiruje? Co sprawia że jesteś kreatywna?


Forma prosta i jak widać natura wygrywa. Sama nie wiem jak to wyszło ale pisałam co popadnie :)

zmykam
xo
Anti

01 października 2011

Daily routine

Moje życie to rutyna z przebłyskami. Przebłyski w postaci wieczoru spędzonego przy journalu, obrabianiu zdjęć czy pogaduchach z współlokatorkami. Poza tym codziennie to samo śniadanie, praca, lunch, praca, obiad, spać. Ale nawet w tej rutynie jest coś niezwykłego co mam nadzieję udało mi się uchwycić na stronach mojego journala. Sami zobaczcie.


Journal Prompt: Today...  Think of a creative way to document your day and then do it!

Podpowiedź w sumie to 26 bo się pomyliłam ale nazwijmy ją czternastą : Dzisiaj… Pomyśl o kreatywnym udokumentowaniu swojego dnia i wykonaj to!


Poszalałam nawet z kolorem. Dobrze, że wzięłam ze sobą swoje małe farbki za całe 12,55 zł. Przydają się i to bardzo :)

do zobaczenia
xo
Antilight